sobota, 22 marca 2014

mój jadłospis PALEO

Dieta (neo)paleo 

Większość zdjęć znajduje się w poście "food porn". Pewnego dnia weszłam na swojego bloga i nie wiedzieć czemu zniknęły wszystkie zdjęcia z wszystkich postów. Jestem teraz na etapie odtwarzania i ponownego dodawania zdjęć ale jest to praco- i czasochłonne a część zdjęć jest już nie do odzyskania... 

Tydzień 1

Dzień 1: (waga: 88,3 kg)

I śniadanie (9:00): jajecznica z 3 jajek z pieczarkami i z szynką smażona na maśle klarowanym + zielona herbata

II śniadanie (12:00): SAŁATKA (sałata lodowa, pomidory, ogórki, kiełki rzodkiewki, oliwki, prażone nasiona słonecznika i pestki dyni, papryka, mozzarella (1/4 kulki) + oliwa z oliwek, czosnek, oregano, bazylia, zioła do sałatek, siemię lniane niemielone)
+ woda

Przekąska (15:00): grapefruit czerwony (jak grapefruit wygląda, każdy wie) :)
Obiad (19:00): zupa pomidorowa z gotowanym filetem z piersi kurczaka + reszta sałatki z II śniadania + marchewka
+ duża herbata rooibos (0,5l)


Dzień 2 (waga: 88,2 kg)

I śniadanie (9:00): zupa-krem pomidorowa + herbata zielona duża
II śniadanie (12:00): SAŁATKA (1/2 puszki tuńczyka, 2-3 jajka, 2 pomidory, 1/2 op. rukoli, ogórek kiszony, kiełki rzodkiewki (1/4 op.), nasiona słonecznika, pestki dyni, siemię lniane niemielone + oliwa z oliwek, sok z cytryny, pieprz ziołowy)
Przekąska (15:00): orzechy włoskie (75g)
Obiad (18:00): reszta sałatki z II śniadania + dorsz (na parze) + sok z cytryny, pieprz, zioła + jarzynki gotowane na parze + oliwa z oliwek (łyżka) + herbata zielona cytrynowa

kolacja (21:00): herbata rooibos + odżywka białkowa 100% whey protein proffesional czekoladowo - orzechowa + 200ml wody

Dzień 3 (waga: 87,5 kg)

I śniadanie (9:00): reszta zupy - kremu pomidorowego + duża herbata zielona
II śniadanie (12:00): reszta z obiadu z dnia 2: dorsz na parze + jarzynki na parze + oliwa z oliwek
przekąska (15:00): reszta ryby i jarzynek z II śniadania + grapefruit czerwony
obiad (18:00): papryka faszerowana mięsem mielonym z indyka, jarzynami i przyprawami

kolacja (21:00): 2 marchewki pokrojone w talarki (zdrowa wersja chipsów) + herbata zielona + yerba mate


Dzień 4 (waga: 86,5 kg)

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z polędwicą drobiową + pieprz ziołowy, herbata zielona duża (0,5l)
II śniadanie: papryka faszerowana mięsem mielonym z indyka (reszta obiadu z dnia 3)
Przekąska: grapefruit czerwony + orzechy włoskie
Obiad: kapusta gotowana z jarzynami i kiełbasą i pieczarkami :? + polędwiczki z filetów z kurczaka + herbata rooibos duża

Dzień 5 (waga: 86,3 kg)

I śniadanie: kapusta gotowana z jarzynami i kiełbasą i pieczarkami :? + herbata zielona
II śniadanie: SAŁATKA: pekinka, pomidor, kurczak, nasiona słonecznika, pestki dyni, siemię lniane niemielone, świeża bazylia + oliwa z oliwek, pieprz, zioła do sałatek k***s, czosnek, musztarda, sok z cytryny
Przekąska: grapefruit czerwony
Obiad: łosoś z sosem pietruszkowym + surówka z kapusty kiszonej

Kolacja: odżywka białkowa 100% whey protein proffesional czekoladowo - orzechowa + 200ml wody (bo lubię)

Dzień 6 (waga: 86,3 kg)

I śniadanie: mleko kokosowe ~150ml
II śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką i polędwicą drobiową i pieprzem ziołowym
rower 10 km (ZWM-centrum-działka)
Obiad: grill na działce: pstrąg łososiowy z grilla w marynacie (oliwa, sok z cytryny, czosnek, natka pietruszki) + SAŁATKA (sałata,pomidory, ogórek zielony, papryka + sos (reszta marynaty)

rower 24 km (Działka na Częstochowskiej-CH Karolinka-ZWM)
Kolacja: truskawki + sos truskawkowy (zmiksowane truskawki)

Dzień 7 (waga: 85,8 kg)

I śniadanie: wędzona makrela + pomidor

rower 6 km
Obiad: szaszłyki z grilla (papryka, pieczarki, filet z kurczaka + cebulka i boczek dla aromatu)

rower 6 km
Kolacja: jajecznica z 3 jajek z kurkami i cebulą

Tydzień 2

Dzień 1 (8) (waga: 85,4 kg)

I śniadanie: mały jogurt kozi ze zmielonymi orzechami włoskimi + herbata rooibos duża
II śniadanie: kurczak, papryka, pieczarki z szaszłyków (z dnia 7) + pomidor
przekąska: grapefruit czerwony + tuńczyk w sosie własnym z pomidorem + 2 truskawki + herbata rooibos
obiad: zupa - krem jarzynowa
kolacja truskawki z sosem truskawkowym, herbata rooibos

Dzień 2 (9) (waga: 85,2 kg)

I śniadanie: jajecznica z pomidorem i z szynką + pieprz, herbata rooibos
II śniadanie: filet z kurczaka (smażony na oleju kokosowym, duszony z mlekiem kokosowym) + kalafior, herbata zielona
przekąska: zupa jarzynowa (zmiksowana z kurczakiem) ~500ml, orzechy włoskie, herbata yerba mate
obiad: zupa jarzynowa (krem) z kalafiorem gotowanym na parze
kolacja: maliny (miseczka) + herbata zielona

Dzień 3(10) (waga: 85,2 kg)

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką i ze szczypiorkiem, herbata yerba mate, melisa duża (0,5l)
II śniadanie: SAŁATKA (sałata lodowa, pomidor, ogórek kiszony, jajko, tuńczyk, szałwia, pestki dyni, siemię lniane, kiełki rzodkiewki, nasiona słonecznika + olej rzepakowy tłoczony na zimno, nierafinowany, czosnek, sok z cytryny, musztarda)
przekąska: reszta sałatki ze śniadania, grapefruit czerwony
wizyta u Iwony Wierzbickiej, analiza składu ciała:)
obiadokolacja: pulpety z sosem pomidorowym + kalafior

Dzień 4 (11) (waga: 84,9 kg)

I śniadanie: grapefruit, orzechy nerkowca + herbata melisa podwójna
II śniadanie: makrela wędzona z pomidorem + pieprz
przekąska: 2,5 pulpeta z sosem pomidorowym + kalafior, herbata rooibos
obiad: kawałek mango, filet z kurczaka z mieszanką chińską (mrożonka) + olej rzepakowy (zamiast fix'u k***r do potraw chińskich - słony, dziwny skład)
kolacja: koktajl truskawkowy (maślanka + truskawki) - maślanka raz w tygodniu wynegocjowana z Iwoną W.:)

Dzień 5 (12) (waga: 84,4 kg)

I śniadanie: koktajl (maślanka + truskawki) - powinien być na kolację, herbata rooibos
II śniadanie: SAŁATKA (rukola, kiełki lucerny, pomidor, oliwki, pestki dyni, nasiona słonecznika, siemię lniane, kurczak wędzony + olej rzepakowy tłoczony na zimno, czosnek, sól, pieprz, bazylia

obiad: dorsz smażony (sól, pieprz, rozmaryn), kapusta kiszona - surówka
kolacja:koktajl truskawkowy (maślanka 1 szklanka + truskawki (spodobało mi się)

Dzień 6 (13) (waga: 84,2 kg)

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką i pomidorem
obiad: ryba gotowana na parze + kapusta kiszona
kolacja: popijawa (wódka absolut z sokiem grapefruitowym) :oops:

Dzień 7 (14)

I śniadanie: makrela z pomidorami + reszta kurczaka z mieszanką chińską
przekąska: grapefruit
kolacja: SAŁATKA (mix sałat, kiełki rzodkiewki, jajko, kiełbasa drobiowa, pomidory, papryka, oliwki, siemię, słonecznik + pestki dyni (prażone) + sos: olej rzepakowy, czosnek, musztarda, sok z cytryny)

Tydzień 3

Dzień 1 (15) (waga: 84,9 kg)

I śniadanie: sałatka - jak na wczorajszą kolację + herbata rooibos
II śniadanie: jw
przekąska: 3 szt. paraguayo (plaskate brzoskwinki)
obiad: bitki + kalafior + olej rzepakowy z zimnego tłoczenia, nierafinowany
rower + crossfit#45 (Rise Opole) + rower
kolacja: koktajl (truskawki + maślanka) (300 ml)

Dzień 2 (16)

I śniadanie: SAŁATKA (pekinka, oliwki, pomidory, kiszak, kiełki lucerny, papryka, szczypiorek, pestki dyni, nasiona słoneczniki + polewka)
II śniadanie: sałatka jw + wkrojona polędwica drobiowa
przekąska: truskawki
obiad: zupa - krem jarzynowa
kolacja: maślanka z malinami, poziomkami, borówkami (szklanka) + truskawki (miseczka)

Dzień 3 (17) (waga: 85,5 kg - f**k)

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką konserwową z puszki (2 plastry 0,5 cm) + herbata melisa duża
II śniadanie: grapefruit
przekąska: SAŁATKA zamawiana w Barze Mango (sałata lodowa, brokuły, kurczak, pomidor, feta, koperek, sos vinegrette) + orzechy nerkowca
obiad: filet z kurczaka smażony na mleku i oleju kokosowym + mizeria, koktajl (mleko kokosowe + świeży ananas)
kolacja: herbata czerwona pu-erh, ananas (miseczka)

Dzień 4 (18) (waga: 85,1 kg)

I śniadanie: sałatka (taka jak wczoraj)
przekąska: kawałek fileta z kurczaka (z wczoraj) + 2 pomidory + pieprz
obiad: 2 papryki faszerowane z mięsem mielonym z indyka

kolacja: truskawki z sosem truskawkowym, herbata pu-erh

Dzień 5 (19)

I śniadanie: grejpfrut (powinien być wieczorem, ale z braku laku...)
II śniadanie: 2 papryki faszerowane + sos pomidorowy
obiad: zupa pomidorowa (krem)
szybki spacer + crossfit#46 + spacer
kolacja: herbata pu-erh

Dzień 6 (20) (waga: 83,5 kg)

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką
aktywność fizyczna: shopping :D
II śniadanie: zupa - krem pomidorowa (w bidonie :lol: )
obiad: żurek
kolacja: truskawki
impreza i "popijawa" :oops:

Dzień 7 (21) (waga: 81,9 kg :shock: )

I śniadanie: OBIAD (późna pobudka): grillowane mięsko - karkówka (1 kawałek) + indyk (?) - 1 kawałek + SAŁATKA (mix sałat, pomidorki cherry, oliwki, boczek, bób + sos)
przekąska: mix: borówki, maliny, poziomki, czerwone porzeczki - wszystko prosto z krzaczka :) 



szybki spacer 10 km (działki na Cz-wskiej - Częstochowska - droga za obwodnicą - Oleska - Pużaka - ZWM) 1'40''
kolacja: kawałeczek arbuza + herbata malinowa duża

Tydzień 4

Dzień 1 (22) (waga: 83 kg)

I śniadanie: "SAŁATKA": tuńczyk w sosie własnym + pomidory + oliwki + pieprz (część)
II śniadanie: reszta z I śniadania
przekąska: 3 szt. paraguayo
obiad: polędwiczki wieprzowe + jarzynki gotowane na parze
kolacja: 2 nektarynki + herbara malinowa duża

Dzień 2 (23) (waga: 82,2 kg)

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką
II śniadanie: grapefruit
obiad: polędwiczki wieprzowe + sałatka (pomidory, ogórki kiszone, czerwona cebula, śmietana)
kolacja: 3 szt. paraguayo, herbata malinowa duża

Dzień 3 (24) (waga: 82 kg)

I śniadanie: jarzynki na parze + polędwiczki wieprzowe (na zimno) + olej rzepakowy, herbata melisa
II śniadanie: herbata rooibos, truskawki, grapefruit
obiad: filet z kurczaka w sosie musztardowym, kapusta gotowana
kolacja: truskawki, herbata malinowa

Dzień 4 (25)

I śniadanie: sałata z kapusty pekińskiej z pomidorami, cebulą
II śniadanie: makrela z pomidorem i pieprzem, herbata rooibos
przekąska: 4 szt. paraguayo, melisa
obiad:sałatka z jajkiem, rukolą, papryką, pomidorem, oliwkami, cebulą, nasionami słonecznika, pestkami dyni, siemieniem lnianym niemielonym
kolacja: sorbet truskawkowy (truskawki zmiksowane, miód, cytryna, 2 łyżeczki wódki/1l)

Dzień 5 (26) (waga: 81,5 kg)

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką, herbata malinowa
II śniadanie: 4 szt. paraguayo
obiad: kapusta gotowana z filetem z kurczaka
przekąska: lactose & sweet cheat meal :|
Dzień 6 (27) (waga: 81,3 kg) - -7 kg

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką konserwową
II śniadanie: sweet cheat meal 
kolacja: crossfitowy grill - sałatka (mix sałat, pomidory, kiełki brokuła, pestki dyni, słonecznik, sos)
impreza, popijawa :roll:

Dzień 7 (28) (waga: 81,2 kg)

przekąska: sweet cheat meal
rower (dom-działka) 5,5 km
obiad: grill: filet z kurczaka w mleku kokosowym + reszta sałatki z wczoraj
rower (działka-dom) 5,5 km
przekąska: reszta sałatki
kolacja:borówki amerykańskie + poziomki

przekąska: sweet cheat meal

Tydzień 5

Dzień 1 (29) (waga: 82,2)

I śniadanie: kurczak smażony na oleju kokosowym i duszony w mleku kokosowym z ananasem, herbata malinowa

II śniadanie: grapefruit
obiad kurczak z papryką, ananasem, chilli (duszony w syropie z ananasa, occie winnym i miodzie), z sosem słodko-pikantnym chilli tao-tao + kalafior

kolacja: bananowe pancake'sy (2 banany, 2 jajka, cynamon, wanilia, szczypta soli, odżywka białkowa - 1 miarka, mazeina)
+ niacyna 1000 (mega flush...)
przekąska: sweet cheat meal

Dzień 2 (30) (waga: 82,2)

I śniadanie: koktajl (kefir, maliny) + niacyna 1000 (flush)
obiad: leczo: mięso mielone, papryka czerwona, cukinia
kolacja: koktajl truskawkowy (truskawki, kefir)
przekąska: słodki grzech

Dzień 3 (31) (waga: 82 kg)

I śniadanie: makrela z pomidorem + pieprz, niacyna
II śniadanie: sałatka
przekąska: ciasto urodzinowe :roll:
obiad: leczo (mięso mielone, papryka czerwona, cukinia, oliwki)
przekąska: ciasto urodzinowe :roll:

Dzień 4 (32)

I śniadanie: ciasto urodzinowe - mały kawałek
II śniadanie: 2 nektarynki
obiad: szaszłyk drobiowy z ananasem + sałatka (pomidory, ogórki kiszone, szczypiorek, sól, pieprz)
rower (zwm-bolko-zwm)
kolacja: kefir z truskawkami (szklanka), borówki amerykańskie, kilka poziomek
[bprzekąska[/b]: słodki grzech

Dzień 5 (33) (waga: 82,3 kg)

I śniadanie: jajecznica z kiełbasą lisiecką
II śniadanie: tuńczyk w sosie własnym + pomidor + pieprz
przekąska: sweet cheat meal (urodziny w pracy), maliny
obiad: sola smażona w jajku + kapusta kiszona
kolacja: kilka malin, herbata malinowa

Dzień 6 (34) (waga: 82,6 kg)

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką
rower (OpoleBike) (zwm-centrum-bolko), siłownia zewnętrzna
obiad: sałatka "Piramida" z shoarmą drobiową + 2,5 piwa (urodziny z psiapsiółą)

spacer (spychalskiego - zwm)
przekąska: słodki grzeszek + herbata biała

Dzień 7 (35)

I śniadanie: jajecznica z 3 jajek z szynką
rower (zwm-basen "Błękitna Fala"), plażing, smażing
przekąska: sweet cheat meal (magnum)
pływanie krytym "kraulem" 50m*10-15 długości, rower >10 km(basen-działka)
obiad: grillowany filet z kurczaka + sałatka z pomidorów, ogórków kiszonych, czerwonej cebuli

rower 5,5-8km(działka-zwm)
kolacja: sweet cheat meal + herbata biała

Tydzień 6


Dzień 1 (36) (waga: 82,2)

I śniadanie: sweet cheat meal
II śniadanie: sałatka meksykańska z oregano (kurczak, por, papryka konserwowa, ogórek konserwowy, kukurydza, fasola czerwona, pepperoni, kapusta pekińska, sos vinegrette)

hmm... trochę podejrzany ten kurczak;(
przekąska:sałatka caprese z oregano (ogórek zielony, kurczak, kukurydza, ananas, kapusta pekińska, sos vinegrette)

obiad :biała kapusta z pomidorami i kiełbasą (na ciepło), herbata miętowa
kolacja:herbata biała, herbata malinowa

Dzień 2 (37)

I śniadanie: kawa z ekspresu ciśnieniowego z mlekiem kokosowym
II śniadanie: jajecznica z 3 jajek z tuńczykiem w sosie własnym
przekąska: kawa z ekspresu ciśnieniowego z odżywką białkową czekoladowo-orzechową (wstrząśnięte nie mieszane)
obiad : sałatka brokułowa z kurczakiem, jajkami, pomidorkami cherry + sos musztardowy (jogurt, musztarda, czosnek, sól, pieprz)
kolacja: leczo z mięsem mielonym (z karkówki) z kiełbasą, papryką, cukinią, pomidorami z puszki + szklanka soku z czarnych porzeczek, herbata miętowa

Dzień 3 (38) (waga: 81,1 kg)

I śniadanie: kawa z mlekiem kokosowym (filiżanka), kawa z odżywką białkową (filiżanka)
II śniadanie:sałatka brokułowa - reszta z wczoraj
przekąska: leczo - z wczoraj
wizyta w Ajwen - 4 tyg. po 1 wizycie kontrolnej - uwaga Iwony w dzienniczku żywieniowym: ":|"
obiad : zupa wiśniowa
przekąska: sweet cheat meal

Dzień 4 (39) (waga: 80,9 kg)

I śniadanie: kawa z ekspresu ciśnieniowego z odżywką białkową (niepełna miarka)- 2 filiżanki
II śniadanie: leczo
obiad : zupa wiśniowa, herbata miętowa
suplement: clenburexin
crossfit#47 - na Gwardii z Łukaszem Dabbachim
kolacja: borówki amerykańskie, poziomki
przekąska: sweet cheat meal

Dzień 5 (40)

I śniadanie: jajecznica z pomidorami
II śniadanie: kawa z odżywką białkową (0,5l)
przekąska: sweet cheat meal (z koleżanką z pracy, moje urodziny po jej powrocie z urlopu)
obiad : fasolka szparagowa z cząbrem, sok z ogórków zielonych i jabłek (szklanka), herbata miętowa zimna
kolacja: sałatka brokułowa (brokuł, szynka, sos: jogurt, musztarda, sól, dużo pieprzu), kawa z mlekiem kokosowym, herbata malinowa

Dzień 6 (41) (waga: 80,6 kg) cheat day, faza na nowo nabyty pulsometr :D

I śniadanie: jajecznica z szynką + kawa z mlekiem kokosowym, herbata miętowa
smażing, plażing,swimming (kąpielisko Bolko z koleżanką i jej dzieckiem)
II śniadanie: sałatka brokułowa z wczoraj
przekąska: sweet and cold cheat meal: lody sorbetowe 3 gałki
basen "błękitna fala" z koleżanką z pracy - moczenie tyłka, smażing
obiad : sweet cheat meal
spacer zwm-malinka
kolacja: sałatka gyros z kurczakiem, wódka żubrówka z sokiem jabłkowym
impreza, popijawa; AQ-dancing (-564 kcal):]

Dzień 7 (42) - cheat day (waga: 80,7 kg)

I śniadanie: sweet & ice cheat meal
przekąska: sweet & dairy milk cheat meal
obiad : gluten cheat meal
rower
kolacja: sałatka z kurczakiem, mixem sałat, pomidorem, mozzarellą, papryką, oliwkami, sosem vinegrette), herbata yerba mate
(...)
Dzień (59) (waga: 80,3 kg) - 8 kg

sobota, 8 marca 2014

Akcja bikini 2014

Kolejne mierzenie "before" i więcej, niż było 20 listopada, czyli w dniu poprzednich pomiarów z serii "before" sprzed poprzedniego "wyzwania".

Znowu spuchłam od jednego do paru cm w poszczególnych obwodach.

_____________przed PALEO*:__po PALEO*:_różnica:
biust__________________101__________98_______-3
pod biustem_____________86__________83_______-3
talia___________________89__________83_______-6
brzuch (pępek)__________93__________88_______-5
pod pępkiem____________104__________98_______-6
podbrzusze_____________106_________101_______-5
biodra_________________109_________105_______-4
udo_____________________65__________60_______-5
łydka_________________43.5__________42_____-1.5

*przed PALEO - 24.06.2014
*po PALEO - 04.08.2013.


__________________20/11/13__03/03/2014__różnica
biust__________________101_________103_______+2
pod biustem_____________84__________86_______+2
talia___________________86__________88_______+2
pępek (nad boczkami)____90__________94_______+4
pępek (z boczkami)______98__________xx_______+x
pod pępkiem____________102_________105_______+3
podbrzusze_____________103_________106_______+3
biodra_________________107_________110_______+3
udo_____________________63__________65_______+2
łydka___________________42__________43_______+1
biceps__________________32__________33_______+2

Można powiedzieć, że wróciłam do wymiarów sprzed diety PALEO - 24.06.2013. 

Za zdjęcie "before" tego wyzwania wezmę zdjęcie z warsztatów z Ewą Chodakowską - z nią samą, jako kontrast ;)
Za wagę startową - wagę z dnia 03.03.2014 - 87,9 kg
za obwody startowe - obwody z dnia 03.03.2014r.



Postanowienie o diecie wdrożyłam 3 marca, a 8 marca poszłam na szkolenie "Dietetyka i suplementacja" do Iwony Wierzbickiej.

Warsztaty z Ewą Chodakowską

Here we go again...

Dawno nie pisałam, bo i nie było się czym chwalić. Kolejna próba przede mną. Listopadowe wyzwanie co nieco dało, ale szybko się zniechęciłam. Musiałam właściwie gotować tylko dla siebie, Mama gotowała swoje makarony i inne glutenowe wynalazki i smakołyki, a ja musiałam gotować dla siebie. Nieco to nieekonomiczne i czasochłonne, czułam też na sobie presję rodziców na sobie i "karzący" wzrok, że nie jem tego, co Mama ugotowała. Tak, tak, mam 28 lat ;) ale odmów Mamie ;) ... I pewnie myśleli, że tu cuduję i wydziwiam, a wieczorem pójdę do siebie do pokoju i będę wcinać słodycze... 
Przykro mi, bo nie dość, że mnie nie motywują, to jeszcze demotywują... dementory... eee... tzn. demotywatory.
Ciężko kogoś przekonać do innego podejścia do odżywiania, niż to "narzucane" i wpajane społeczeństwu do głów przez dziesiątki lat jako jedyne słuszne... Rodzice mówią, że teraz jest taka dieta, a za jakiś czas będzie inna, nowa, przekreślająca założenia tej diety, tzn. stylu życia jako szkodliwy, jak np. było w przypadku diety Dukana.

endorfinowo - energetyczny kop w d...

22 lutego organizowane były we Wrocławiu warsztaty Ewy Chodakowskiej.
Pomyślałam, że super byłoby zobaczyć ją na żywo, poćwiczyć z nią, poczuć jej energię, poznać ją. Pojechałam tam po endorfinowo - energetycznego kopa w d... :) Czułam, że będzie power... no i był:) Fajne doświadczenie, emocje, a dodatkowo kolejna motywacja, natchnienie, bodziec
i powód do ćwiczeń i zmiany swojego ciała i życia?:)

Na początku był trening z Ewą (w systemie TABATA). I tak:
Kilka rund (nie pamiętam ile), gdzie 1 runda to 2 serie zestawów czterech ćwiczeń.
Cztery ćwiczenia (już nie pamiętam, jakie, bo dużo tego było, nazwijmy je A, B, C, D), wykonywane jedno po drugim, bez przerw, każde po 30 sekund (1 seria = 4x30 sekund =  2 minuty) x 2 serie, czyli razem 4 minuty, potem minuta przerwy, w czasie której Ewa prezentowała kolejne ćwiczenia (nazwijmy je: E, F, G, H), które wykonywaliśmy tak jak te powyżej).


 plank, czyli deska :)

Potem był wykład dietetyczki, który mi osobiście się nie przyda, bo mam "swojego" dietetyka - Iwonę Wierzbicką - (AJWEN) preferującą dietę nisko-węglowodanową, ale za to wysoko-tłuszczową - PALEO / 10 ZASAD (tutaj możesz zapoznać się z zasadami diety).

Miałam ze sobą pulsometr ale niestety zapomniałam zatrzymać go od razu po treningu z Ewą i rejestrował kolejną godzinę, podczas której siedziałam słuchając dietetyczki, przez co spadło średnie tętno i pojawił się jakiś błąd w zarejestrowaniu maksymalnego tętna podczas treningu. (Podczas treningu zdarzało się tętno 160-180, a najwyższe tętno maksymalne jakie zostało zarejestrowane to ~155). Powinno się przecież obniżyć tylko średnie tętno, czyż nie? No trudno, za gapiostwo się płaci ;) Więc przez 2h - trening z Ewą (nie wiem ile trwał dokładnie) + siedzenie na wykładzie: -674 kcal.

Następnie był równie intensywny trening z mężem Ewy, Lefterisem "Puzlem" Kavoukisem. Na początku rozgrzewka, krótki aerobik, potem jakieś ćwiczenia wymagające koncentracji i równowagi: przysiady i skłony na jednej nodze "przeplatane" innymi ćwiczeniami, potem podzielono nas na dwie grupy i rozstawiono po przeciwległych stronach hali i robiliśmy jakieś cuda i dziwy :] Wykroki, tupanie w miejscu, bieganie, zwroty, skakanie, przysiady i inne cuda ;) Można się było zmęczyć;)


 Ewa z Lefterisem "Puzlem" Kavoukisem


Tym razem z kolei zapomniałam włączyć pulsometru od początku treningu (bo przecież dopiero co go wyłączyłam) i trening z Puzlem rejestrowałam chyba od którejś minuty treningu - zapisało się 53 minuty, też chyba nie wyłączyłam tuż po zakończeniu treningu (gdzie ja miałam głowę;)) średnie tętno 148, maksymalne 171 i -562 kcal).

Następnie była zumba z Martą - żywiołową, energiczną kobietą o kocich ruchach. Fajny trening, szkoda tylko, że nie mam poczucia rytmu i koordynacji ruchów - ruszałam się jak paralityk;) Wszyscy w lewo, a ja w prawo, sztywne ruchy. Nieważne, fajnie było, chodzi w końcu o ruch ;) Nie wiem, czy da się "nabyć" te "kocie, sexy ruchy" w trakcie chodzenia na zumbę regularnie, czy po prostu zawsze będę mieć takie ruchy przez brak słuchu i poczucia rytmu, ale podobały mi się te ruchy pełne pasji, zmysłowości prowadzącej i jakiegoś faceta, który tańczył obok mnie - widać, że się wczuł i jakby miał to we krwi;) 
Na zumbie pulsometr (tylko przez 30 minut, więc znowu tylko część treningu) zapisał średnie tętno 142, maksymalne 161 i -309 kcal.
 


Marta

Na końcu był trening z Tomkiem. 
Na początku standardowo rozgrzewka, a potem kilka rund różnych ćwiczeń, podobnie jak Ewa, w systemie TABATA.



I tu znowu pulsometr wyłączyłam dopiero jak mi się przypomniało, więc ciężko stwierdzić, ile kcal faktycznie zostało spalone, trening trwał ok. 45 minut, ale pulsometr rejestrował dodatkowe 1,5 h i w sumie spaliło się 1225 kcal

A może podczas treningu ZUMBY się wyłączył i te 1225 kcal to była część ZUMBY plus trening z Tomkiem? nie pamiętam już teraz. No ale licząc tak "około", to na całych warsztatach, czyli czterech treningach ze 2000 kcal poszło na pewno :)
A po wszystkich czterech treningach, ustawiła się prawie 300-osobowa kolejka do zdjęcia
z Ewą :)


dopchałam się :) jaka ona drobniutka ;)
Nie żałuję, że pojechałam, lubię takie eventy :) Mało powiedziane, cieszę się z tego, że pojechałam. Fajna atmosfera i w ogóle :) Endorfinki :D
Mógłby ktoś powiedzieć, że za te 100 złotych miałabym karnet na miesiąc na crossfit czy basen. No niby tak, ale takie okazje zdarzają się rzadko i trzeba je chwytać i mieć co wspominać przez długi czas:)